Mam wśród otwartych projektów fotograficznych jeden, który jest poświęcony mojemu obecnemu miejscu zamieszkania. A odkąd mam w planach wyprowadzkę, trochę więcej spaceruję po dzielnicy i demokratycznie fotografuję wszystko, co mi wpadnie w oko.
Któregoś kwietniowego popołudnia moją uwagę przykuły pozostałości po ewangelickim cmentarzu przy ul. Kamykowej na wschodniej Białołęce.
Często wydawało mi się, że na tym zapomnianym przez stołecznych włodarzy zadupiu miasta nie było wcześniej nikogo ani niczego, a deweloperka wyrosła z niczego na pustych łąkach.
Tymczasem przez stulecia na tych terenach mieszkali niemieccy osadnicy z Holandii, tzw. olędrzy (olendrzy). Uciekali oni ze swoich domów przed wojną i prześladowaniami religijnymi i zakładali osady na trudno dostępnych terenach; z czasem asymilowali się z miejscowymi pomimo różnic językowych, narodowościowych i religijnych. Ślady ich bytności da się odnaleźć do dzisiaj - cmentarze lub ich pozostałości są rozsiane po całym kraju.
II wojna światowa zakończyła okres olenderskiego osadnictwa, zaś cmentarz przy Kamykowej popadł w ruinę. W 2012 roku zachowane płyty nagrobne przeniesiono do lapidarium niedaleko innego cmentarza ewangelickiego u zbiegu ulic Ruskowy Bród i Mańkowskiej.
W połowie 2024 roku, pomimo braku zezwolenia urzędu dzielnicy, jeden z deweloperów rozpoczął na Kamykowej prace przygotowawcze pod budowę nowego osiedla. Po protestach mieszkańców i interwencji konserwatora zabytków prace zostały przerwane, a cmentarz doczekał się (po 12 latach 😓) wpisania do rejestru zabytków.
No i tak o. Czasami nie trzeba iść daleko, żeby przekonać się, jak długa jest historia migracji i wielokulturowości w tym naszym grajdole. Niestety – również niewiele trzeba, by ślady tej historii zatrzeć.
Leider bin ich da schon anderweitig verplant, aber @… hält wunderbare Vorträge, sollte man sich nicht entgehen lassen wenn man im Raum Karlsruhe lebt :)
https://www.meetup.com/de…
@…
Quick question!
I have a SUN SunFIRE v880, but no login to the RSC card and no OS to boot from.
But I am thinking if I can create somekind of LiveCD with Tribblix and run rscadm from that one? Is that possible with Tribblix?
#sun
Idag ska vi leka på jobbet - vi ska leka leken 'idag blir vi aktivitetsbaserade'. Fast alla har sin plats och det finns inte rum för att göra något vigt åt någon aktivitet. Vi ska bara börja säga det och det ska vi fira i tre timmar. plz kill me
My Mac Mini decided to act up. The Roon server wouldn’t start, so I did my usual routine. After some simple checks, I rebooted. That’s when the trouble started, and it got stuck in a never-ending login loop. In the end, I wiped the drive, did a full reinstall, and then Time Machine did the rest.
Silicon Image SiI7172CLU dual link TMDS transceiver for DVI 1.0, with HDCP support.
Looks to be TSMC 150 - 180 nm or thereabouts, with 5ish metal layers. Marked with the code name "LOGAN" but sadly no cool artwork like I've seen on other Silicon Image products.
Two different chunks of floorplanned digital logic at the west and south, then probably the TMDS PHY in the top center. Northeast corner looks like some kind of memory, maybe SRAM buffer or perhaps ROM for HD…
Behavior was still happening but less severe with Settings quit. Quitting Cisco Anyconnect helped a little, using launchctl to remove the various com.cisco.* extension bits left over after quitting the app helped even more.
I need Anyconnect frequently, so hopefully not running it at login will still let me run it ad hoc.
Yesterday, at the API Platform Conference, I presented an introduction on how to run #FrankenPHP with #DDEV in your local development environment.
You can find the slides here:
Czytam sobie niusa o tym, że, cytuję nagłówek w WP, "Meta pęka pod presją Polski. Zuckerberg wprowadza zmiany" oraz że Meta ujawniła przy okazji jakaś liczbę odnośnie skuteczności ich działania.
No i miałbym to generalnie gdzieś, bo niespecjalnie wierzę w pozytywny efekt tych zmian. Litościwie też przemilczę fakt, że padło tam sformułowanie "ulepszony system AI".
Ale zatrzymałem się przy tej liczbie podanej przez Meta:
"Firma podała też, że liczba zgłoszeń oszukańczych reklam spadła w kraju o 83 proc. w ciągu dwóch lat"
Nosz kur zapiał.
Po pierwsze, procent bez wartości, której dotyczy, to cyferki bez większego znaczenia.
Po drugie, mówimy o _liczbie zgłoszeń_. Nie mówimy ani o faktycznej liczbie oszukańczych reklam, ani o liczbie _faktycznie obsłużonych_ zgłoszeń, które zakończyły się jakąkolwiek akcją ze strony moderacji. A to oznacza, że nie wiadomo, jak ta liczba zgłoszeń oszukańczych reklam ma się do samej liczby tych reklam - bo może być tak, że może zaledwie malutki ułamek scamów jest w ogóle zgłaszane. A wtedy 83% z już i tak beznadziejnego wyniku wciąż da nam beznadziejny wynik.
A gardłuję o tym w próżnię dlatego, że rozpoznałem tutaj wzorzec, o którym @… pisała już wiele lat temu przy okazji opisu roli Facebooka w ludobójstwie w Mjanmie - robienie kurtyzany z arytmetyki tylko po to, żeby zamglić faktyczną skalę problemu. Jest 2026 rok i Meta robi to nadal.
Zirytowało mnie to także dlatego, że tym razem jest to historia z naszego podwórka i z naszymi politykami w tle. Cynicznie przeczuwam, że będzie jak zwykle - ktoś w jakimś ministerstwie odtrąbi sukces i przejdzie do porządku dziennego, mimo że kompletnie nie ma z się z czego cieszyć.
Dziękuję za uwagę, wyrzuciłem to ze swojego systemu, mogę iść dotykać trawy.
Artykuł z WP tutaj:
https://tech.wp.pl/meta-peka-pod-presja-polski-zuckerberg-wprowadza-zmiany,7325018069715104a
Artykuł o tym, jak Meta mami opinie publiczną gówno znaczącymi cyferkami za każdym razem, kiedy czują presję (i o wielu innych rzeczach, m.in. ich aktywnej roli w ludobójstwie w Mjanmie):
Oryginał: https://erinkissane.com/meta-in-myanmar-part-iii-the-inside-view
Tłumaczenie na PL mojego autorstwa: https://blog.lukaszwojcik.net/pl/meta-w-mjanmie/3-od-srodka/