@dawid@social.craftknight.comW weekend byliśmy na zlocie kamperowym pod Końskimi - przyjechaliśmy w piątek w nocy, a wyszło, że zostaliśmy do wtorku.
Fajnie co roku się złapać i pogadać co u kogo, poimprezować do rana i wymieniać doświadczeniami. Utrzymywanie kontaktów jak wszyscy są w rozjazdach nie jest łatwe, a już w ogóle spotkać się w jednym miejscu o jednym czasie.
Złapaliśmy się na kilka litrów napoju z baobabu prosto z podróży znajomych po północno-zachodnim wybrzeżu Afryki.